Paweł CANIS Kanclerz - strona prywatna
Paweł CANIS Kanclerz
x
AKTUALNOŚCI

Od porażki do porażki z podniesionym czołem... 14.05.2015 21:55

Suflerzy...
Czy w tym kraju nie ma innych problemów niż nieudolni kandydaci na prezydenta i ich równie nieudolni współpracownicy. W dobie techniki bezprzewodowej i sluchawek do usznych zaliczyć taką wtopę. Porażka...

Wysyp obietnic...
Męczy mnie już ta kampania wyborcza. Ale chyba bardziej mnie wkurwia, że ludzie uwierzą w obietnice i na ich podstawie będą głosowali na jednego albo drugiego. Kolejna porażka, tym razem wyborcza...

I coś optymistycznego na koniec...
Kończy się dzień chujowy, jutro nowy, równie chujowy...

Mądrości życiowe #1 13.05.2015 15:30

Jak bej jedzie autobusem, to autobus jedzie bejem.
Bolesna prawda, której doświadczyłem w drodze z pracy do domu...

Jak spódnica nie zasłania pośladków, to znaczy, że jest za krótka.
Z pozdrowieniami dla niewiasty, która na Młocinach postanowiła to mnie i nie tylko mnie udowodnić...

Myśl dni ostatnich... 13.05.2015 05:37

Gdy ktoś nie docenia twojej obecności
Pozwól mu poczuć jak to jest być bez ciebie

Dlatego uwielbiam słuchać TOK FM 11.05.2015 18:59

TOK FM - Codzienny Magazyn Motoryzacyjny:
"Władza stoi do nas otworem, szkoda, że nie tym co trzeba..."
Cytat dotyczył problemów zakorkowania miasta, ale myślę, że doskonale oddaje całokształt.

Revolution... 08.05.2015 21:33

They'll never stop our will to live
free from pain and fear
they cannot bring us down
all your gird
go out and justify the revolution...

Powrót do dawnego hobby... 07.05.2015 19:31

Nie wiedziałem, że budowa anten radiowych na VHF i UHF tak relaksuje :)

Dzień dobrych wiadomości - kolejny... 03.02.2015 20:28

Kolejny...
Są takie dni, kiedy ilość złych wiadomości, problemów, nowych zadań i innych czynników, które w jednej chwili się pierd**ą, przekraczają mój "punkt nadziei". Takoż stało się i dziś...

Kumulacja...
Grający w Lotto mogą tylko pozazdrościć mojej kumulacji, bo w ich grze aż taka się nie przydarzyła i zapewne nie przydarzy...

A mnie zostało...
Zakląć siarczyście co uczyniłem wielokrotnie i nauczyć się obsługiwać maila i KSI przez sen...

MMXIV - podsumowanie... 01.01.2015 21:24

Kolejny rok za mną...
Zaczyna być tradycją, że podsumowanie powstaje pierwszego dnia Nowego Roku. Tym razem to nie wina niedoczasu, choć nadal nań chronicznie cierpię. Kilka razy siadałem aby spisać, jedakże bez rezultatu. Nie był to łatwy dla mnie rok, tak prywatnie jak i w pracy. Miniony rok sprawił, że stałem się twardszym człowiekiem...

Podroże...
Ten rok był dość spokojny, służbowych wyjazdów praktycznie nie było. Zabrze, Gliwice, Gdańsk, Brodnica, Zakopane, Kraków, Słupsk, Mielno, Toruń, Markowice...

Zdrowie...
Jest i kondycja dużo lepsza. Ogarnąłem też dentystę, choć co nieco ma jeszcze do zrobienia...

Praca...
Chciałbym napisać, że się poprawiło, ale nie mogę. W sierpniu Monia zrezygnowała z pracy i zostałem ze swoimi obszarami sam. Moja piękniejsza połówka nie tylko ogarniała moje tematy, ale także zbudowała i ogarniała kontakty z Wykonawcami i Biznesem. Jednak przede wszystkim stała mi się przyjaciółką i ogarniała mnie i mój chaos. Postawiony przez sytuacje pod ścianą musiałem ogarnąć i ogarnąłem. Kilka miesiecy pracy Moni sprawiły, że zacząłem ogarniać Replikę, a kontakty które nawiązała udało mi się utrzymać i dzieki nim wspólpraca z interesariuszami jest przyjemnością. Półtora miesiąca temu dołączył do nas Sławek, jest młody, ambitny i zaskakująco szybko sie uczy. Żałuje tylko, że mam dla Niego tak mało czasu, ale może w nowym roku to się uspokoi i będę mógł go wdrożyć w moje tematy. Nie mniej brakuje mi wsparcia Moniki i czasem kopa w tyłek jak trzeba było. Ale także spokoju i uśmiechu Aldony...

Towarzysko...
Większość mojego czasu pochłoneła praca, poza nią niewiele się działo...

Muzycznie...
Koncerty Huntera w Palladium. Anouk i poznawanie Jej twórczości. Nie potrafię określić czy jakaś płyta w minionym roku mnie zachwyciła, dlatego na tym tą część zakończę...

Co się nie udało...
Oj nie udało się dużo, żeby nie powiedzieć, używając uniwersalnej i wymiernej miary, w ch** sie nie udało. Szczegóły jednak zostawię dla siebie...

Podsumowanie...
To był trudny rok, pełen wyborów i zmian. Nauczył mnie korzystać z intuicji jak nigdy dotąd, a ta nie zawiodła. Na koniec dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie przez ten czas i są ze mną nadal. A co mnie nie zabiło to mnie wzmocni:)

Świątecznie... 24.12.2014 12:30

Życzę Wam spokoju i rodzinnych chwil. I jak najwięcej radości mimo tej mało świątecznej aury...

12 tradycyjnych potraw... 23.12.2014 16:45

No to ja już w kuchni nie muszę szaleć, bo tradycyjne 12 "potraw" już mam ;)

12 potraw

Państwowa Komisja Wyborcza... 19.11.2014 22:11

Spektakularny fuckup...
Pamiętam jeden z Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kiedy to system pewnej znanej firmy miał znieść ruch jaki generuje Finał. Skończyło się tak, że dzwoniłem do Prezesa ów znanej firmy z komunikatem, że ich serwery "leżą i srają pod siebie". Skończyło sie tak, że Finał przejeły moje prywatne serwery i zaprzyjaźniona mała firma. Daliśmy radę. Ja kilka dni później zebrałem zjebę za nietypowe "zgłoszenie" awarii, odtrąbiono sukces i tak zostało zapamiętane. Mam dziwne wrażenie, iż fackup PKW zostanie zamieciony w podobny sposób, znaczy znajdzie się kozioł ofiarny i pozamiatane. To takie polskie...

Marsz Niepodległości... 12.11.2014 20:00

Kac Wawa 2...
Przeczytałem dziś swoją notkę sprzed roku i witki mi opadły, a to rzadkie zjawisko, zważywszy na ich długość. Przepis o zakazie zasłaniania twarzy na zgromadzeniach gdzieś utknął. Czy policja używała kamer HD, tego nie wiem, ale było nieco skuteczniejsza niżli rok temu. Pomimo to wczorajsze obchody Dnia Niepodległości pozostawiły niesmak...

Ustawka...
A może tak zamiast dławić zamieszki w Warszawie, Policja ustawi się gdzieś na polach Mazowsza na "ustawkę" z zadymiarzami? Miasto ocaleje, a Policja poćwiczy rozwiązywanie sytuacji kryzysowych. Data jest już znana, kolejna rocznica, 11 listopada 2015...

Tęcza...
Obstawiałem, że spłonie, bo to już niemal tradycja. Jednak służby zadziałały i nawet papierosa nie szło odpalić na placu Hipstera...

Porażka...
Nie ma co płakać, za rok kolejny "Dzień Niepodległości" i "Marsz"...

Nie tak miało być... 10.11.2014 23:03

Zupełnie nie tak...

Długi weekend...
Bardzo udany, zwłaszcza część spędzona z Koushi. Nie widzieliśmy się dłuższy czas i naprawdę nadrabialiśmy każdą chwilę. Genialnie rozgadany, zachwyca mnie tym jaki się staje i jak odbiera świat. Sprawia, że jestem bardzo dumnym ojcem i mam siłę trwać naprzeciw wszystkiemu...

A cała reszta...
No cóż, tu już nie jest tak dobrze. Mam wrażenie, iż wszystko sie sypie i niczym popiół między palcami przesypuje mi się w rękach. Jednak na to nie mam wpływu i już nie zamierzam walczyć. Robię swoje, a co mi przeznaczone i tak mnie dopadnie...

Szukając własnego cienia... 04.11.2014 23:24

Azyl...
Miejsce odosobnienia, ucieczki, schronienia.
Szukam swojego...

Niewłaściwa strona nieba...
Ramiona szeroko otwarte, stoję samotny
Nie jestem bohaterem i nie jestem zrobiony z kamienia
Właściwy czy niewłaściwy, ciężko mi powiedzieć
Jestem po złej stronie nieba i właściwej stronie piekła
Jestem po złej stronie nieba i właściwej stronie,
Właściwej stronie piekła
Odkrywam...

Człowiek się uczy całe życie... 30.10.2014 00:15

Nowy wymiar ekologii...
Energooszczędne żarówki, wyłączanie wszystkich zbędnych urządzeń z prądu. Nie, nie jestem ekologiem, poprostu przyszła mi prognoza zużycia prądu na kolejny kwartał. Miałem nadpłatę a mimo to RWE wyliczyło, iż zużyję więcej. No to się zdziwią...

Nocne zabawy admina...
Stwierdzam, że dużo lepiej mi się pracuje wieczorami i nocą. A jak jeszcze z domu to w ogóle wypas. Muzyka, zapach wanilii, tylko pralka nieco hałasuje :P

Rozwieszanie prania...
Podziwiam kobiety, które potrafią na małej przenośnej suszarce rozwiesić całą wypraną pościel. Ja poległem, no ni chusteczki nie szło zmieścić. Postanowiłem użyć konstrukcji zasłony prysznica. Poszewkę kołdry utrzymała, ale mnie już nie...

Co nie zabije to wzmocni...
Zabić nie dało rady, więc wzmocni...

Anioł i Demony... 28.10.2014 21:48

Demony...
Przyznać muszę, iż ostatnie dni wymagają ode mnie wyjątkowej wytrwałości i siły. Dostaje taki wpierdol od otoczenia i ogólnie mówiąc od życia, iż sam się dziwię, że jeszcze trzymam pion. A jeśli nie pion, to chociaż poziom...

Anioł...
Bratnia dusza, która jest w moim życiu już od kilku lat. Była przy mnie gdy musiałem się zmierzyć z największym wyzwaniem mojego życia, jakim było zostanie ojcem. Jest i dzisiaj, gdy już nie ogarniam kuwety zwanej życiem. I jak kiedyś ja Ją wyciągałem na spacery, tak Ona teraz mnie porywa. Te spacery bardzo mi pomagają...

Zagubiony jak Andzia w parku...
Miotam się i gubię w tym wszystkim. Do tego to uczucie beznadziei...

Blizny...
A to jedyne co mi po wszystkim zostanie...

LOGOWANIE

POLECAM

PONAD SZCZYTEM - wyprawa na Mont Blanc

Sistermoon - photography & covers

Kulawa Warszawa

Blog Marty, która dla mnie zawsze będzie Komucikiem:)

MorrineLand

Małgorzata Werner | Jestem life coachem zwykłych ludzi z niezwykłymi marzeniami...

Wittamina - Minister zdrowia i opieki społecznej poleca: nie stwierdzono normy na dzienne zapotrzebowanie na wittaminę każdego dorosłego czytelnika. Można zatem spożywać bez ograniczeń.

Sc@tBlog

EKT Project

Lange Coaching - Elżbieta Lange - Coach

ON LINE

Na stronie jest teraz 2 gości 
Twój adres IP: 23.20.129.162
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. ALL RIGHTS RESERVED. MAPA STRONY COPYRIGHTS © Paweł CANIS Kanclerz 1997-2017